Promocja
18 czerwca 2018

Agata Kolecka - o książkach, gotowaniu i podróżach

Witam Was Kochane! Prosiłyście mnie o opisanie sposobu, dzięki któremu schudłam. Prawda jest taka, że kilka miesięcy temu przed narodzinami drugiego dziecka Michasia miałam dosłownie lekką nadwagę. A po porodzie byłam już jednym wielkim pączkiem z nadwagą przekraczającą 30 kg. Nie mogłam na siebie patrzeć, a już nawet nie wspominam o życiu intymnym. Do tego praca w biurze, czasem po kilkanaście godzin dziennie. Wszystko było przeciw mnie. Pewnego dnia, kiedy znowu wstałam w podłym humorze, postanowiłam schudnąć za wszelką cenę.

PRZED, 14.06.2017 r.: 87 KG
PO, 17.09.2017 r, 51 KG

Jak schudłam 23 kg w 8 tygodni przy problemach z tarczycą i siedzącej pracy, czyli moja droga do wymarzonej wagi

Na codzień pracuję jako księgowa i hobbystycznie prowadzę blog. Jeszcze 3 miesiące temu ważyłam 87 kg, a teraz ważę 51 kg przy wzroście 163 cm. Nie muszę się martwić o to co jem, bo bez wysiłku utrzymuję stałą wagę.

Nie musisz być dietetykiem by skutecznie schudnąć. To lepsze niż płacenie grubych pieniędzy za wizyty w ich gabinetach i drogie diety, na które normalnie pracujący człowiek nie ma czasu.

Próbowałam wszystkiego a lekarze powtarzali - “Nigdy Pani nie schudnie”

Moje zdjęcie przed odchudzaniem

Moim problemem była powiększona tarczyca i słaba lipoliza tłuszczy, przez co w kółko słyszałam że zrzucenie nadprogramowych kilogramów będzie prawie że niemożliwe. Nie chciałam wydawać fortuny na operacje odsysania tłuszczu i postanowiłam, że znajdę skuteczną metodę odchudzającą.

Próbowałam kilka reklamowanych w telewizji specyfików, przetestowałam chyba każdą możliwą herbatkę odchudzającą jaką tylko mogłam dostać w sklepie. Ale obietnice producentów były wielkie, a wyniki odchudzania słabiutkie. Co więcej, stosowałam chyba wszystkie diety, między innymi dietę Dukana, DASH, Paleo i kapuścianą. Nawet jeśli nieco chudłam to i tak kilogramy wracały ze zdwojoną siłą.

Teraz wiem, że wybierając metodę odchudzania trzeba zwrócić uwagę na te cztery elementy, a ich brak jest poważną przeszkodą w zgubieniu zbędnych kilogramów. Metoda odchudzająca powinna:

  • Podkręcać metabolizm (o minimum 70%) i usuwać toksyny z jelit - to toksyny blokują procesy odchudzające i sprawiają, że czujesz się zmęczona i smutna.
  • Przestawić organizm w tryb zdrowego odchudzania - nigdy nie korzystaj z metod typu jaja tasiemca, przecież dbasz o swoje zdrowie.
  • Rozbijać tłuszcz i grudki cellulitu w newralgicznych miejscach - na brzuchu, na udach i na pośladkach - i zapewnić stałą utratę kilogramów,
  • Zmusić mięśnie do natychmiastowego działania, nawet kiedy śpisz

Dzień, który odmienił moje życie

Od czasu do czasu służbowo wyjeżdżam do Norwegii. I tak pewnego dnia zamówiłam w Oslo popularny tam środek odchudzający o nazwie Slimberry, który od tej pory stał się moim remedium na zwisający tłuszcz na brzuchu i wystające boczki.

Nie stało się to oczywiście na drugi dzień. Ale już po tygodniu spodnie zaczęły być luźniejsze a na wadze zobaczyłam 9 kg mniej! Taki wynik przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.

Ostatnio nawet jedna z koleżanek, która widziała moje efekty, zapytała mnie, czy polecę jej lekarza, który robił mi liposukcję. Śmieszna sytuacja, bo przecież nie byłam na żadnej liposukcji... Po prostu rano i wieczorem zażywałam Slimberry i popijałam szklanką wody!

Urzekło mnie też to że jest w 100% naturalny a jego skład to okrzyknięta odkryciem roku 2018. Zawarta w nim liofilizowana aronia ma pozytywny wpływ na zmniejszenie zawartości tłuszczu, szczególnie na udach i w dolnej części brzucha. Tak więc bez problemu można łączyć go z lekami co w moim przypadku z tarczycą było idealnym rozwiązaniem.

Odkryłam odchudzanie przyszłości!

Zdjęcie po 3-miesięcznej kuracji SlimBerry

Gdy trzy miesiące temu zaczynałam przyjmowanie formuły Slimberry, starałam się sumiennie stosować preparat. Żadnego dnia nie pominąć. Tutaj liczy się systematyczność i konsekwencja.

I udało mi się! To świetna recepta na zwisający tłuszcz lub – jak ktoś woli – na uporczywą nadwagę.

Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo cierpiałam przez swoją nadwagę. Teraz mogę opublikować własne zdjęcie "Po". Nigdy więcej nieprzyjemnych i niesmacznych diet, żadnych odchudzających herbatek, koniec z tym wszystkim.

Zaczęłam nawet chodzić regularnie na basen raz w tygodniu. Wiem że to nic wielkiego ale sami zobaczycie jak człowiek się zmienia kiedy pozbędzie się tego całego "balastu" jaki miał na sobie.

Jest to cudowne uczucie być lekką! Jeśli chcesz zmienić swoje życie tak jak ja, wypróbuj Slimberry. Uwierz mi, wprowadzi on ogromną zmianę w twoim życiu.

Poniżej dla Waszej wygody zamieszczam link do oficjalnej strony producenta gdzie możecie więcej o nim poczytać. Powodzenia!

Kliknij tutaj, aby otrzymać Slimberry

Komentarze
Liczba komentarzy: 824

Dodaj swój komentarz